Sen o całujących się kozach
Dziś miałem tak wyjątkowy dyżur, że każdy pacjent wjeżdżał na blok operacyjny uśmiechnięty. I tak jak jestem przyzwyczajony do tego, że czasem rodzice płaczą z nerwów czy ze wzruszenia, to mama P. (którą odprowadzałem na zabieg) popłakała się ze śmiechu . Córka zapytana o to, co ma jej się przyśnić, a będąc krótko po omawianiu przed doktora Nar-Kozy, stwierdziła, że chciałaby sen o całujących się kozach. Stąd doktor Dowidzenia od razu zaśpiewał o tym piosenkę, która leciała tak:
"Sen P. będzie taki, że o zgrozo.
W nim się będzie całowała koza z kozą.
W śnie będzie P. bawić się na łące
i tam zobaczy kozy całujące".
Mama i tata byli poskładani ze śmiechu. Jeszcze w drodze na blok operacyjny doktor zaśpiewał zakazaną zwrotkę tejże piosenki:
"Raz się koza odwróciła, taki był przypadek,
że ją druga koza pocałowała w zadek".
P. ze śmiechem stwierdziła, że kozy nie mogą się odwracać, bo głupio kogoś całować w pupę. A gdy doktor poszedł poinformować rodziców o tym, że P. dotarła na blok zrelaksowana i uśmiechnięta, zaśpiewał również im zakazaną zwrotkę piosenki i również tym razem wywołał żywiołowe reakcje.
- Dr Alojzy Dowidzenia