Silny uścisk Kai
Oddział Rehabilitacji CZD. Przez szybę widzimy, że w sali są dwie dziewczyny na wózkach inwalidzkich. Towarzyszą im mamy. Dziewczyny mają ok. 11 lat. Jedna z nich jest w spektrum autyzmu. Stajemy w drzwiach i pytamy, czy możemy wejść do środka. Ola - starsza z nich - potakuje, obie mamy również zapraszająco machają nam na powitanie. Jednak Kaja - dziewczynka w spektrum nie odpowiada, nie widzimy też jej reakcji. Robimy trzy kroki do przodu. Doktor Eleonora Grzebień jako moja przełożona instruuje mnie, że po wejściu należy się przywitać z pacjentami. Witam się z mamą Kai, po czym kucam i pytam Kaję, jak chce, żeby się do niej zwracać. Mama podpowiada, że "Kaja". "- Dzień dobry Kaju" - mówię i idę dalej, by przywitać się z kolejnymi osobami w sali. Wtedy Kaja wyciąga do mnie rękę na powitanie i intencjonalnie nawiązuje kontakt. Wracam do niej natychmiast. Witamy się. Trzymając rękę Kai zginam się aż do ziemi pokazując wszystkim, jak wielką siłę ma jej uścisk. Ola śmieje się. Stopniowo widzę w oczach Kai coraz większe zainteresowanie, chęć zabawy i nawiązania kontaktu. Przechodzę dalej, jednak dziewczynka ponownie wyciąga rękę do powitania. Doktor Eleonora wita się z Kają i ona również ugina się pod jej "siłą", tym razem siła jest tak wielka, że odrzuca Eleonorę aż na drzwi wejściowe. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, a obie dziewczyny i mamy śmieją się coraz głośniej.
Czasem nie chodzi o wyszukane działanie, ale o odczytanie, jakiego kontaktu i jakiej zabawy w danej chwili potrzebuje dziecko.
- Dr Eugenia Pluj