Wizyta na geriatrii

04.czerwiec 2019

Wizyta na geriatrii

Cazary Smacznego i Walentyna Apsik weszli do jednej z sal, gdzie leżały dwie panie. Jedna przy oknie, jedna przy ścianie. Leżąca przy oknie pacjentka spała. Natomiast pani przy ścianie – była pielęgniarka, Pani Anna, otworzyła szeroko oczy i spojrzała na klownów. Zerknęła na ich stroje i powiedziała z uśmiechem: „Jesteście najoryginalniej ubrani z wszystkich osób w szpitalu”. Zaczęli więc rozmawiać na temat mody, a potem temat zszedł na muzykę i klowni zaczęli śpiewać piosenkę „Szła dzieweczka do laseczka”. Pacjentka zaczęła wtedy klaskać do rytmu, dośpiewywać ‘O ho ho’, a kiedy piosenka się skończyła, zaczęła bić klownom brawo i poprosiła delikatnym głosikiem „Jeszcze śpiewajcie, jeszcze!”. Smacznego i Walentyna zaśpiewali jeszcze raz tę sama piosenkę, pani Anna cały czas przyklaskiwała do rytmu, a jej rozbawione oczy otwierały się coraz szerzej. Podczas trwania piosenki do sali weszła lekarka, która skierowała się do pacjentki przy oknie i chwilę się u niej zatrzymała. Zanim jednak opuściła salę, popatrzyła na Panią Annę i na jej twarzy wymalowało się spore zdziwienie. Wychodząc powiedziała: „Ja nie wiedziałam, że ta pani w ogóle mówi. Nie jestem jej lekarzem prowadzącym, ale zawsze jak tu wchodzę to ją widzę taką smutną i apatyczną, a teraz wydaje się być inną osobą”.