Przywróć dzieciństwo dzieciom w szpitalu!

Miesięcznie

Raz w miesiącu obdarzasz chore dziecko wizytą klowna.

Podaruj chwile radości 2 pacjentów w trakcie leczenie onkologicznego.

To godzina dyżuru klowna medycznego w programie Pogotowie Uśmiechu na bloku operacyjnym.

Wspieraj chore dzieci regularnie

Wiele dzieci spędza swoje dzieciństwo w świecie pachnącym środkami dezynfekującymi, w rytmie badań, zabiegów, oczekiwania na wyniki i cichego pytania „kiedy wrócę do domu?”. Łatwo wtedy zapomnieć, że wciąż są dziećmi, a nie tylko pacjentami.

Dlatego tak cenne są wizyty klownów medycznych, którzy widzą dziecko, a nie jego chorobę. Wchodzą do szpitalnych sal i przynoszą śmiech, lekkość i kolor tam, gdzie dominuje ból i stres. Dzięki nim dziecko znów może być dzieckiem: ciekawym, rozbawionym, w pełni obecnym tu i teraz. To ogromna ulga także dla rodziców - po tygodniach znów mogą zobaczyć uśmiech na twarzy swojego dziecka.

Dla wielu dzieci wizyta klownów medycznych staje się wyczekiwanym, najjaśniejszym punktem długiego dnia w szpitalu. 

 

„Nie mogę już patrzeć, jak moje dziecko cierpi...”

„Nie mogę już patrzeć, jak moje dziecko cierpi. Mam wrażenie, że moje serce pęka każdego dnia na nowo. Oddałabym wszystko, żeby zabrać od Zosi choć odrobinę bólu i strachu. 
Kiedy Zosia zasypia, łzy same płyną mi po policzkach. Staram się je ukrywać, żeby dawać jej siłę. Ale czasem po prostu nie potrafię już powstrzymać emocji.

Najbardziej boli mnie to, że choroba odbiera jej dzieciństwo. Zamiast śmiechu na placu zabaw są szpitalne sale, badania i kolejne miesiące pełne lęku. Tak dawno nie widziałam jej prawdziwego, beztroskiego uśmiechu… A przecież każde dziecko powinno móc śmiać się i bawić” .

Dzięki Twojej darowiźnie Czerwone Noski dotrą do małych pacjentów, którzy spędzają dzieciństwo w jednym z 10 szpitali w Polsce.

 

Nasz cel: być przy dzieciach regularnie

Naszym celem jest zapewnienie systematycznych wizyt klownów medycznych u dzieci przebywających w szpitalu. Regularne wizyty mają nieocenione działanie. Dzieci nie muszą już przełamywać nieśmiałości. Znają dźwięk ukulele, pamiętają zabawne żarty i śmieszne imiona i atrybuty klownów. Wyczekują wizyt, bo wiedzą, że wraz z pojawieniem się Czerwonych Nosków w szpitalnej sali choroba na chwilę zniknie. 

Wystarczy sam dźwięk chrumkającej świnki dobiegający z końca korytarza, żeby w oczach dzieci pojawiło się wyczekiwanie. Podnoszą głowy z poduszek i i nasłuchują z nadzieją: „To już oni?”. A chwilę później szpitalna sala zmienia się w miejsce pełne śmiechu, muzyki i dziecięcej radości.

To właśnie regularność ma ogromną moc. Dzięki niej dzieci wiedzą, że ktoś o nich pamięta i nawet w najtrudniejszych momentach czeka je coś dobrego.

Dlatego tak ważne są regularne wpłaty - pozwalają nam zaplanować i zabezpieczyć grafik wizyt. 

Czerwone Noski wierzą w moc humoru!

Od 2012 roku wspieramy dzieci i dorosłych w szpitalach, domach pomocy społecznej, hospicjach oraz ośrodkach dla uchodźców, włączamy się w działania na rzecz dzieci z terenów dotkniętych klęskami żywiołowymi.  Wszystkie programy Fundacji łączy wspólne hasło: W śmiechu nadzieja.

Obecność klowna znacząco obniża poziom stresu u małych pacjentów, pozwalając ograniczyć stosowanie farmakologicznych środków uspokajających. Jako jedyna fundacja w Polsce wspieramy dzieci na blokach operacyjnych. - To nieocenione wsparcie terapeutyczne i emocjonalne, bez którego trudno dziś wyobrazić sobie nasz szpital – mówi Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, Rzecznik Prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

abaton-monitoring